Przejdź do treści

Pszczoły UTH

Długo wyczekiwane pszczoły wylądowały… na zielonym dachu Kampusu Jutrzenki UTH. Nasi nowi towarzysze przyzwyczajają się jeszcze do nowych warunków (na dachu zamieszkały w nocy, kiedy odpoczywały), ale już ciężko pracują zbierając pyłek z okolicznych roślin. Efekty ich harówki w postaci miodu poznamy za jakiś czas, tymczasem prezentujemy zdjęcia z ich przeprowadzki i pierwszego dnia w nowym domu. Dziękujemy panu Kamilowi z Pszczelarium za pomoc w realizacji tego wyjątkowego projektu.

Dlaczego pszczoły są ważne i trzeba je chronić (źródło: Greenpeace Polska): "Od końca lat dziewięćdziesiątych pszczoły znikają z uli. Pszczelarze na całym świecie obserwują tego tajemnicze i nagłe przypadki. Zmniejsza się także drastycznie liczba pszczelich rodzin. Tymczasem pszczołom zawdzięczamy coś więcej niż tylko miód czy inne produkty pszczele: są one kluczowe dla produkcji żywności, ponieważ to one zapylają rośliny, które spożywamy. Trzmiele, pszczoły samotnice i inne owady, np. motyle, osy i muchówki – wszystkie te owady pracują od świtu do nocy, zapylając rośliny uprawne i dziko rosnące. Co trzecia łyżka pokarmu, który spożywamy, zależy od aktywności owadów zapylających. To owadom zapylającym zawdzięczamy warzywa takie jak pomidory czy cukinia, owoce takie jak jabłka, orzechy – na przykład migdały, czy zioła służące nam za przyprawy; Dotyczy to także olejów jadalnych – na przykład oleju rzepakowego. W samej Europie ponad 4000 odmian warzyw zależy od zapylania przez pszczoły i inne owady. Jesteśmy od nich uzależnieni, a one umierają – w coraz większej skali. Śmierć pszczół to nasz ludzki problem. Nasze życie zależy od ich istnienia".

Wieści z pasieki UTH. Kwiecień 2021

Pierwsze wieści z pasieki UTH w 2021. Nasze pszczółki mają się bardzo dobrze, o czym możecie przeczytać w szczegółach od p. Kamila z Pszczelarium.
„Można już stwierdzić że 25 marca finalnie skończyła się zimowla i to jest dobry moment na kolejne wieści. W końcówce marca temperatura się podniosła i pszczoły złapały możliwość polatania na większą odległość niż tylko wokół pasieki. W tym roku w naszych miejskich pasiekach sytuacje są bardzo różne. Są pasieki które przezimowały bardzo dobrze, a są i takie gdzie jest słabo. Mało jest średnich pasiek, a dużo skrajności. W pasiece UTH pszczoły przezimowały ładnie wszystkie, albo nawet bardzo ładnie. Pszczoły mają wystarczające zapasy. Generalnie pasieka w tym roku modelowa i jest jedną z najlepiej wchodzących w sezon pasiek.
 
Ale po kolei:
  • Jeszcze w 2 poł. listopada 2020 przy temp. 11°C odymiliśmy pszczoły w ramach naszego programu "zero tolerancji dla warrozy” :) i otrzymaliśmy zadowalające osypy 1 i 2 szt. pasożyta.
  • Daliśmy pszczołom spokój na 2 mies. Pod koniec stycznia byliśmy kontrolnie przy ulach i poczyściliśmy im dennice z zimowego osypu pszczół, żeby same pszczoły nie musiały tego sprzątać.
  • W lutym nastąpił oblot (24-25 lutego). Akurat 24 lutego byliśmy na pasiece. Oblot był potrzebny. Gdyby nie on byłoby ryzyko nosemozy w trakcie zimnego marca.
  • W marcu byliśmy dwa razy: w poł. marca rozizolowaliśmy matkę w ulu #2 (tam była przez całą zimę zamknięta żeby nie składała jajeczek). Obie rodziny oceniliśmy bardzo dobrze. A z końcem marca poszerzyliśmy oba ule ramkami do pełnych korpusów".

Wieści z pasieki UTH. Listopad

W drugiej połowy czerwca z ula #1 wygryzła się młoda matka z tzw. cichej wymiany. Zaczęła czerwienie dość późno bo około 10 lipca. W drugiej połowie czerwca robiliśmy też miodobranie. Miodu lipowego w tym roku prawie nie było i od pierwszej połowy lipca zakładaliśmy do uli podkarmiaczki z pokarmem i leczyliśmy pszczoły na pasożyta podając im mieszankę kwasu szczawiowego i mrówkowego. Pszczoły nosiły bardzo dużo pyłku kwiatowego - prawdopodobnie nawłociowego. To dobre zjawisko, bo pszczoły mogą przytyć przed zimą pożywiając się tym pyłkiem. 22 września obie matki zaizolowaliśmy, żeby przerwać ich czerwienie i skutecznie leczyć pasożyta. I kontynuowaliśmy podkarmianie, które zakończyliśmy na początku października”.

Wieści z pasieki UTH. Czerwiec

Od lutego dużo się zadziało... Z końcem lutego przeprowadzaliśmy kolejny zabieg na warrozę polegający na odymieniu pszczół i sprawdzeniu osypu pasożyta. Tylko w ulu #1 mieliśmy 2 szt. W kwietniu rodziny oceniliśmy jako silne i zdrowe oraz intensywnie poszerzaliśmy ule nowymi ramkami. A pod koniec kwietnia ograniczyliśmy miejsce matkom pszczelim do składania jajeczek. Robi się to specjalną przegrodą przez którą „królowa” nie może przejść i zostaje tylko na wydzielonej części ula. Mimo to ul nr #2 wszedł w nastrój rojowy tzn. pszczoły chciały się rozmnożyć i część wyleciałaby z ula. To spektakularne i kłopotliwe, ale niekoniecznie niebezpieczne w jakikolwiek sposób. Dzięki odpowiednim zabiegom uniknęliśmy wyrojenia pszczół. Efektem ubocznym była wymiana matki przez pszczoły i w tym momencie w tym ulu jest młoda matka, która już rozpoczęła czerwienie, czyli składanie jajeczek. Oznakowaliśmy ją na niebiesko, bo taki kolor mają matki urodzone w 2020 r. Drugim ulu trwa tak zwana cicha wymiana matki. Pozwoliliśmy na wymianę starej matki na młodą i czekamy na jej rozpoczęcie czerwienia. Miodobranie w tym roku zrobiliśmy później niż w poprzednich latach, bo na początku czerwca. Z uli pozyskaliśmy też w maju pyłek kwiatowy. 

Wieści z pasieki UTH. Luty

Mimo jesienno-zimowego czasu nasza pasieka jest nadal aktywna. Wrzesień i październik to czas karmienia pszczół. Musimy przygotować ule do zimy dbając o to, żeby nie zabrakło im pokarmu aż do wiosny. Staramy się go podać w 2-3 dawkach, żeby był zapas i żeby królowa-matka nie składała w tym czasie nowych jaj. W tym czasie aż do początku grudnia leczymy też nasze owady.

Niestety pszczoły także zapadają na choroby, co musimy stale monitorować i czemu zapobiegać. Najczęstsza to warroza – choroba wywoływana przez jest Varroa destructor. Tego właśnie szkodnika - roztocz, staramy się całkowicie wytrzebić. Systematycznie sprawdzamy skuteczność naszego leczenia. Możliwe to jest m.in. tej białej kartce, czyli tzw. miernikowi osypu. To pozwala nam ocenić ile tych małych pasożytów ubyło dzięki zabiegom leczniczym.

Następna wizyta w pasiece już niedługo, czyli pod koniec lutego.