Wieści z pasieki UTH. Luty

Mimo jesienno-zimowego czasu bowiem, nasza pasieka nadal jest aktywna. Oczywiście to innego typu działania. Wrzesień i październik to czas karmienia pszczół. Musimy przygotować ule do zimy dbając o to, żeby nie zabrakło im pokarmu aż do wiosny. Staramy się go podać w 2-3 dawkach, żeby był zapas i żeby królowa-matka nie składała w tym czasie nowych jaj. W tym czasie aż do początku grudnia leczymy też nasze owady.

Niestety one także zapadają na choroby, co musimy stale monitorować i czemu zapobiegać. Najczęstsza to warroza – choroba wywoływana przez jest Varroa destructor. Tego właśnie szkodnika, czyli roztocz staramy się całkowicie wytrzebić. Systematycznie sprawdzamy skuteczność naszego leczenia. Możliwe to jest m.in. tej białej kartce, czyli tzw. miernikowi osypu. To pozwala nam ocenić ile tych małych pasożytów ubyło dzięki zabiegom leczniczym.

Następna wizyta w pasiece już niedługo, czyli pod koniec lutego.

Wróć