W poszukiwaniu ojczyzny radykalnego terroryzmu

W poszukiwaniu ojczyzny radykalnego terroryzmu

Cechą charakterystyczną terroryzmu o podłożu fundamentalistycznym nie jest jedynie dążenie do osiągnięcia konkretnych celów politycznych, lecz przede wszystkim wojna totalna między siłami dobra i zła (zło to oczywiście kapitalistyczny Zachód mający swe podłoże w religii chrześcijańskiej). Obecnie mamy do czynienia z terroryzmem masowym, w którym zamachowcy w swoich działaniach nie cofną się przed niczym, aby tylko spowodować jak największe straty głównie wśród ludności cywilnej. Co jest źródłem ekstremizmu islamskiego, które promuje i usprawiedliwia tak bezsensowną przemoc? Wydaje się, że przyczyn należy szukać tylko w jednym miejscu – w Arabii Saudyjskiej - pisze na blogu Tadeusz Jemioło, wykładowca Uczelni Techniczno-Handlowej im. Heleny Chodkowskiej.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dochodowy biznes

Irak, Afganistan, Strefa Gazy, Syria czy wschodnia Ukraina. To tylko niektóre miejsca na świecie, gdzie jeszcze niedawno trwały lub nadal trwają krwawe konflikty zbrojne. Co jest ich główną przyczyną? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytanie, a jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze – link do wpisu.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Oni już są wśród nas!

Uchodźcy z Bliskiego Wschodu to obecnie temat nr 1 we wszystkich europejskich i światowych mediach. Mówi się o impasie migracyjnym, światowym kryzysie, exodusie i globalnej wędrówce ludów. Jednocześnie przybiera na sile lęk przed uchodźcami-terrorystami. Pomiędzy europejskimi państwami rosną, jak grzyby po deszczu, mury i płoty z drutu kolczastego, a granice są szczelnie zamykane. Służby specjalne dwoją się i troją, aby wyselekcjonować z migrującego tłumu potencjalnych terrorystów przybywających na stary kontynent. Jednak to nic nie da…oni już tu są! – link do wpisu.

Wróć